Mały Staw to polodowcowe jezioro położone na wysokości 1183 metrów nad poziomem morza w sercu Karkonoskiego Parku Narodowego. Zbiornik o powierzchni niecałych 3 hektarów i głębokości sięgającej 7,3 metra wypełnia dno kotła lodowcowego otoczonego stromymi ścianami Równi pod Śnieżką i Smogorni. To jedno z tych miejsc, które naprawdę warto zobaczyć na własne oczy – kryształowo czysta woda odbijająca otaczające szczyty tworzy widok, który trudno zapomnieć.
Nad brzegiem jeziora stoi kultowe schronisko Samotnia, które nadaje temu miejscu szczególny charakter.
- krystalicznie czysta woda
- spektakularne wschody i zachody słońca
- kultowe schronisko Samotnia
- panoramiczne widoki na Karkonosze
- dobrze utrzymane szlaki turystyczne
Jezioro w sercu Karkonoszy – jak powstał Mały Staw
Kocioł Małego Stawu to efekt pracy lodowca, który tysiące lat temu wyrzeźbił w skale naturalny cyrk lodowcowy. Strome ściany kotła wznoszą się nad taflą wody, tworząc naturalny amfiteatr górski. Linia brzegowa jeziora ma długość 756 metrów, a samo jeziorko ma charakter przepływowy – woda stale się w nim wymienia, co zapewnia jej niezwykłą czystość.
Niemiecka nazwa Kleiner Teich (Mały Staw) funkcjonowała przez wieki, ale ciekawostką jest wcześniejsza nazwa – Pstrągowy Staw. Około 400 lat temu przy jeziorze stał domek strażnika, który pilnował hodowli pstrągów w górskim zbiorniku. Z czasem funkcja hodowlana zanikła, ale miejsce zyskało nowe znaczenie jako punkt turystyczny.
Dawniej Mały Staw nazywano Pstrągowym Stawem – w jeziorze hodowano pstrągi, a przy brzegu stał domek strażnika pilnującego ryb.
Co zobaczyć przy Małym Stawie w Karkonoszach
Samo jezioro to główna atrakcja. Jego błękitna tafla w otoczeniu wysokich ścian skalnych zmienia barwę w zależności od pory dnia i pogody. Wschody i zachody słońca są tu szczególnie fotogeniczne – światło odbijające się w wodzie i padające na granitowe urwiska tworzy niepowtarzalny spektakl.
Tuż przy brzegu stoi schronisko Samotnia – jeden z najstarszych obiektów tego typu w Karkonoszach. Wybudowane w stylu górskiej chaty, nosi imię Waldemara Siemiaszki, wieloletniego kierownika, który na trwałe zapisał się w historii tego miejsca. To punkt spotkań dla turystów, którzy mogą tu odpocząć, zjeść ciepły posiłek i napić się herbaty, patrząc na jezioro.
Z okolic Małego Stawu roztaczają się widoki na najważniejsze szczyty Karkonoszy. Można stąd podziwiać Śnieżkę, a czerwony szlak prowadzący zachodnią krawędzią Równi pod Śnieżką oferuje panoramiczne ujęcia całego kotła z góry. Widok z tego punktu należy do najpiękniejszych w całym paśmie.
Szlaki turystyczne do Małego Stawu
Najpopularniejszy szlak prowadzący do jeziora to niebieski szlak z Karpacza. Trasa rozpoczyna się w okolicy Świątyni Wang i wiedzie przez las, następnie przez Polanę oraz Domek Myśliwski Karkonoskiego Parku Narodowego. Długość w jedną stronę to około 4,5 kilometra przy przewyższeniu 400 metrów.
Marsz zajmuje od półtorej do dwóch godzin, w zależności od tempa. Szlak jest dobrze utrzymany, szeroki i kamienny – szczególnie w górnych partiach. Nie jest to trasa wymagająca dużego doświadczenia górskiego, choć warto mieć przyzwoite obuwie i podstawową kondycję.
Alternatywna droga prowadzi z Białego Jaru zielonym szlakiem, który łączy się z niebieskim na Polanie. Ta opcja jest krótsza, ale bardziej stroma. Warto też wiedzieć, że przez Kocioł Małego Stawu przebiega fragment Głównego Szlaku Sudeckiego oznaczonego kolorem czerwonym.
W zimie niektóre odcinki szlaków w rejonie Małego Stawu są zamknięte ze względów bezpieczeństwa – obowiązują wtedy objazdy wyznaczone przez Karkonoski Park Narodowy.
Bezpieczeństwo w Kotle Małego Stawu
Kocioł Małego Stawu to miejsce piękne, ale wymagające szacunku. Strome ściany kotła są narażone na schodzenie lawin w okresie zimowym. W 2003 i 2005 roku doszło tu do tragicznych wypadków lawinowych, w których zginęło trzech ratowników GOPR. Te wydarzenia przypominają, że góry potrafią być bezwzględne.
Dlatego w sezonie zimowym należy bezwzględnie stosować się do znaków i ostrzeżeń. Karkonoski Park Narodowy regularnie aktualizuje informacje o zamknięciu szlaków. Nie ma sensu ryzykować – góry nikąd nie uciekną, a życie jest jedno.
Dla kogo jest wycieczka nad Mały Staw
Trasa do Małego Stawu jest na tyle przystępna, że poradzą sobie z nią rodziny z dziećmi w wieku szkolnym. Młodsi turyści bez problemu pokonają ten dystans, jeśli są przyzwyczajeni do dłuższych spacerów. Z wózkiem lepiej nie próbować – kamienista nawierzchnia i nachylenia to zbyt duże wyzwanie.
Miejsce przyciąga fotografów – zarówno amatorów, jak i profesjonalistów. Poranki i wieczory to najlepsze pory na zdjęcia. Miłośnicy górskich wędrówek traktują Mały Staw jako punkt pośredni na drodze do Śnieżki lub innych szczytów. Można tu po prostu przyjść, usiąść na kamieniu i popatrzeć na wodę – to też jest wartość sama w sobie.
Praktyczne informacje – dojazd, ceny, czas zwiedzania
Punktem startowym jest Karpacz, najwygodniej okolice Świątyni Wang w Karpaczu Górnym. Parkowanie w sezonie turystycznym bywa trudne – najbliższe parkingi znajdują się przy ulicy Karkonoskiej. Warto przyjechać wcześnie rano lub wybrać się w dni powszednie, żeby uniknąć tłumów.
Wejście na szlaki w Karkonoskim Parku Narodowym jest płatne. Bilety można kupić w kasach przy głównych wejściach do parku. Ceny biletów: normalny około 6-8 złotych, ulgowy około 3-4 złote (ceny mogą się zmieniać, warto sprawdzić aktualne stawki na stronie KPN przed wyjazdem).
Na samą wędrówkę w obie strony trzeba zarezerwować 3-4 godziny. Jeśli planuje się dłuższy odpoczynek przy jeziorze, posiłek w Samotni czy dalszą wędrówkę, lepiej przeznaczyć pół dnia. Schronisko Samotnia oferuje typowe górskie menu – zupy, drugie dania, herbatę, ciasto. Ceny jak na schronisko – umiarkowane, ale warto mieć gotówkę.
Najlepszy okres na odwiedziny to późna wiosna, lato i wczesna jesień. Zimą krajobraz jest bajkowy, ale wymaga większego doświadczenia i odpowiedniego sprzętu. Przed wyjściem warto sprawdzić prognozę pogody – w górach warunki zmieniają się szybko.
Mały Staw znajduje się na wysokości 1183 m n.p.m., więc nawet latem temperatura może być tu znacznie niższa niż w Karpaczu – warto zabrać kurtkę.
