Seniorka oddała oszustom pieniądze. Wypadek syna był zmyślony
Oszuści wyłudzili pieniądze od starszej mieszkanki Jeleniej Góry, przekonując ją, że jej syn potrzebuje pomocy po wypadku. Kobieta dołączyła do gotówki koc, odzież i prowiant — wszystko z myślą o synu.
Telefon stacjonarny seniorki odebrał mężczyzna podający się za funkcjonariusza z Wrocławia. Opowiedział o rzekomym potrąceniu ciężarnej przez syna kobiety, który miał zignorować czerwone światło. Twierdził, że oboje trafili do szpitala. Zażądał minimum 50 tys. zł, tłumacząc, że pieniądze są pilnie potrzebne na opiekę medyczną i powrót do zdrowia.
Po mniej więcej pół godzinie, najdalej 40 minutach, u seniorki zjawił się obcy mężczyzna. Odebrał dwie przygotowane torby. Dopiero około dziesięciu minut po jego wyjściu kobieta skontaktowała się z synową. Wtedy usłyszała, że synowi nic się nie stało i jest w domu. Bliscy zgłosili oszustwo policji. W komunikacie nie podano, ile pieniędzy kobieta faktycznie straciła.
Żądanie gotówki przez rzekomego policjanta to sygnał oszustwa. Funkcjonariusze nie polecają wypłacać oszczędności, oddawać ich pośrednikom ani zostawiać we wskazanych punktach. Po telefonie dotyczącym zagrożenia bliskiej osoby należy zakończyć połączenie i samodzielnie zadzwonić do rodziny. Nie należy ujawniać rozmówcy, ile pieniędzy jest w domu lub na koncie. Podejrzenie oszustwa można zgłosić pod 112.
źródło: Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze – Portal polskiej Policji
