W samym sercu uzdrowiska, przy reprezentacyjnym deptaku Placu Piastowskiego, Pałac Schaffgotschów tworzy dominujący akcent architektoniczny, przy którym łatwo uświadomić sobie, jak wielka była kiedyś potęga właścicieli tych ziem. Pomiędzy eleganckimi kamienicami, sanatoriami i kawiarniami wyrasta trójkondygnacyjna bryła nakryta wysokim, czterospadowym dachem z gęstym rytmem lukarn, przez co cały budynek robi wrażenie jeszcze wyższego, niż jest w rzeczywistości. Kiedy podchodzi się bliżej, fasada zaczyna „pracować” detalem – ryzality, kartusze z herbem Schaffgotschów, rzeźbione figury i dekoracyjne wazy tworzą scenografię, która bardziej kojarzy się z wielką rezydencją dworską niż z kameralnym uzdrowiskiem. Wystarczy przejść na drugą stronę pałacu, by atmosfera zmieniła się z miejskiej na parkową – za budynkiem rozciąga się rozległy teren zielony, tradycyjnie dzielony na część pałacową i zdrojową, który dopełnia całą kompozycję założenia.

Historia – od renesansowego dworu po uzdrowiskowy symbol
Początki rodu i pierwsza siedziba w Cieplicach
Historia pałacu jest nierozerwalnie związana z dziejami rodu Schaffgotschów, jednego z najważniejszych śląskich możnowładców, który stopniowo przejmował Cieplice już od XIV wieku. Źródła wspominają, że w 1377 roku istniał tu już kamienny dom lub dwór, a u schyłku XIV wieku przedstawiciel rodu nabył kolejne części miejscowości, stając się w efekcie właścicielem całej wsi. Początkowo główną siedzibą Schaffgotschów pozostawał zamek Chojnik, a cieplicki dwór pełnił raczej funkcję uzupełniającą, choć już wtedy jego położenie przy gorących źródłach miało strategiczne znaczenie. W XVI wieku przebudowano tutejszą rezydencję w stylu renesansowym, tworząc założenie dwuskrzydłowe z przylegającym domem gościnnym, co dobrze pokazują XVIII‑wieczne ryciny.
Pożar z 1777 roku i decyzja o budowie nowego pałacu
Punktem zwrotnym w historii miejsca był pożar z 1777 roku, który strawił zarówno renesansowy dwór, jak i dom gościnny, pozostawiając jedynie część murów dawnej zabudowy. Dla Schaffgotschów katastrofa stała się jednak pretekstem, by stworzyć rezydencję odpowiadającą nowym ambicjom rodu i randze Cieplic jako rozwijającego się uzdrowiska. Hrabia Johann Nepomucen (w źródłach pojawiający się także jako Nepomuk Gothard) polecił wznieść nowy, znacznie większy pałac na miejscu zniszczonego kompleksu, wykorzystując zachowane fragmenty dawnych murów. Budowę rozpoczęto w 1784 roku – według jednych opracowań według projektu przygotowanego w Pradze, zrealizowanego przez mistrza budowlanego Johanna Georga Rudolfa, według innych zaś z udziałem wybitnego architekta Carla Gottharda Langhansa, który nadawał ton wielu realizacjom późnobarokowym i klasycystycznym w regionie.
Powstanie monumentalnej rezydencji
Nowy pałac powstawał etapami od lat 80. XVIII wieku do przełomu XVIII i XIX stulecia, a niektóre źródła podają, że prace wykończeniowe w otoczeniu trwały nawet do 1829 roku. Z dawnego, mniejszego założenia renesansowego została tylko część wschodnia wkomponowana w nową bryłę, natomiast całość zaplanowano jako trójskrzydłową rezydencję z otwartym dziedzińcem skierowanym ku parkowi. Z przodu pałac prezentuje się jako wydłużona, 21‑osiowa fasada, urozmaicona dwoma trzyosiowymi ryzalitami pozornymi, które mieszczą portale wejściowe i ujmują siedem środkowych osi okiennych. Prace nad wystrojem wnętrz, prowadzonym w duchu wczesnego klasycyzmu i empire, trwały do pierwszych lat XIX wieku, przy udziale takich twórców jak malarz Anton Paetz, sztukator Johann Joseph Echtler czy projektant mebli Christian Emmanuel Laube.
Rozwój parku i późniejsze losy rezydencji
Równolegle z budową pałacu porządkowano i powiększano otaczający go ogród, który wyrósł z renesansowego założenia z XVI wieku w rozległy park łączący funkcje rezydencjonalne i uzdrowiskowe. W 1818 roku powstała główna brama prowadząca do parku, a kolejne pokolenia Schaffgotschów konsekwentnie rozszerzały teren zieleni na południe i zachód, aż do końca XIX wieku, kiedy osiągnął on rozmiary zbliżone do współczesnych. XIX stulecie przyniosło pałacowi raczej ewolucję niż rewolucję – do południowej elewacji dobudowano reprezentacyjny balkon, a wnętrza dostosowywano do zmieniających się gustów, zachowując jednak wczesnoklasycystyczny rdzeń wystroju. Po II wojnie światowej rezydencja utraciła funkcję prywatnej siedziby arystokratycznej, a dziś mieści filię Politechniki Wrocławskiej, łącząc w sobie rolę zabytku i żywej instytucji akademickiej.
Architektura z zewnątrz – barokowo‑klasycystyczna scenografia uzdrowiska
Fasada od Placu Piastowskiego
Stając na Placu Piastowskim i patrząc w stronę pałacu, trudno nie odnieść wrażenia, że całe uzdrowisko zostało zaaranżowane jak scena teatralna, w której monumentalna fasada pełni rolę głównej dekoracji. Długie, trójkondygnacyjne lico budynku zamknięte jest po bokach ryzalitami, które subtelnie wysuwają się przed główną linię ściany, wyznaczając rytm monumentalnej kompozycji. Ponad nimi znajdują się półkoliste kartusze z herbem Schaffgotschów, flankowane przez attyki z kobiecymi posągami, a całość zwieńczają dekoracyjne wazy, dzięki czemu fasada zyskuje lekkość mimo swoich rozmiarów. Liczne okna układają się w rytmiczny porządek osi, co w połączeniu z klasycystycznymi podziałami sprawia, że budynek jest jednocześnie reprezentacyjny i harmonijny, bez barokowego nadmiaru.
Dach, bryła i elewacje ogrodowe
Cały pałac nakrywa wysoki, czterospadowy dach, który na żywo robi ogromne wrażenie – z bliska widać gęsto rozmieszczone lukarny i potężne kominy, budujące pionową dynamikę sylwety. Z perspektywy parku bryła ukazuje się już inaczej: skrzydła budynku wyciągnięte ku południu obejmują rozległą przestrzeń zieleni, a elewacje ogrodowe są spokojniejsze, mocniej związane z otoczeniem niż reprezentacyjne lico od strony placu. Dodatkowego uroku dodaje taras dostawiony do tylnej elewacji w pierwszej połowie XIX wieku – wsparty na filarach, pełni funkcję łącznika między wnętrzami a parkiem, z którego kiedyś można było obserwować spacery gości uzdrowiska. Wrażenie przestrzeni pogłębia fakt, że pałac stanowi naturalne przejście między zwartą, miejską zabudową Cieplic a otwartą zielenią parku i dalszymi panoramami Kotliny Jeleniogórskiej.
Wnętrza – sala balowa i pokoje reprezentacyjne
Wczesnoklasycystyczny duch pałacowych sal
We wnętrzach pałacu zachował się rzadko spotykany w tej skali, spójny wystrój wczesnoklasycystyczny i empire, który przenosi w epokę późnego XVIII i wczesnego XIX wieku. Na osi głównego korpusu znajduje się dwukondygnacyjna Sala Wielka, pełniąca funkcję sali balowej, ze sztukateriami oplatającymi ściany i sufit, w których łatwo wyobrazić sobie dawne przyjęcia i koncerty organizowane przez Schaffgotschów. Podłoga z kilku gatunków drewna, ułożonych we wzory, dopełnia eleganckiej całości, a zachowane piece kaflowe, kryształowe żyrandole i lustra wzmacniają efekt dawnego przepychu. W sąsiednich reprezentacyjnych wnętrzach – takich jak sale Biała, Niebieska czy Żółta – utrzymano podobny, wyrafinowany charakter, z oryginalnymi jedwabnymi tapiseriami z końca XVIII wieku, dekoracyjną stolarką i klasycystycznym wyposażeniem.
Kaplica, pokój muzyczny i detale
Istotną częścią założenia rezydencjonalnego jest pałacowa kaplica, której spokojny, klasycystyczny wystrój kontrastuje z bogatszą dekoracją sal reprezentacyjnych, ale przez to wyraźniej podkreśla sakralną funkcję wnętrza. W jednym z pomieszczeń urządzono pokój muzyczny, gdzie niegdyś skupiało się życie towarzyskie i artystyczne rezydencji – do dziś można w nim dostrzec układ przestrzeni podporządkowany organizacji domowych koncertów. Wrażenie całości budują liczne detale: oprawy drzwiowe, balustrady schodów, profilowane gzymsy, a nawet klamki, które razem przypominają, że mamy do czynienia z dziełem dopracowanym, powstającym pod okiem sztukatorów, malarzy i rzemieślników pracujących tu przez wiele lat. Jednocześnie obecna funkcja uczelni sprawia, że w niektórych przestrzeniach ten historyczny sztafaż współistnieje z codziennością gabinetów, sal wykładowych i biur, co tworzy ciekawy kontrast.
Pałac w tkance uzdrowiska – między deptakiem a parkiem zdrojowym
Relacja z Placem Piastowskim
Pałac Schaffgotschów usytuowany jest w południowej pierzei Placu Piastowskiego, który pełni funkcję głównego deptaka Cieplic, z kawiarniami, sklepikami i sanatoriami po obu stronach. Patrząc z perspektywy spaceru po uzdrowisku, pałac staje się naturalnym punktem orientacyjnym – jego długą fasadę widać już z daleka, a podchodząc bliżej, można dostrzec, jak kompozycja placu podporządkowana jest tej jednej, dominującej bryle. To miejsce, gdzie codzienny ruch kuracjuszy i turystów miesza się z obecnością studentów i pracowników naukowych Politechniki Wrocławskiej, co nadaje uzdrowisku nieco mniej „sanatoryjny”, a bardziej miejski, żywy charakter. Sama lokalizacja pokazuje, jak silną pozycję miał niegdyś ród Schaffgotschów – ich rezydencja nie była ukryta na uboczu, lecz stała się centralnym punktem układu urbanistycznego Cieplic.
Powiązanie z parkiem pałacowym i zdrojowym
Za pałacem rozciąga się rozległy teren zielony, tradycyjnie podzielony na część pałacową, bliższą rezydencji, oraz część zdrojową, związaną z funkcją uzdrowiskową Cieplic. Spacer z reprezentacyjnej fasady, przez bramę i taras, ku parkowi jest jak powolne przejście od arystokratycznego świata dawnych właścicieli do bardziej demokratycznej przestrzeni, z której korzystają dziś wszyscy goście uzdrowiska. W XIX wieku park systematycznie powiększano, a jego obecny kształt jest efektem wieloletnich prac kilku pokoleń rodu, które traktowały go jako ważne dopełnienie rezydencji. Ta bliskość zieleni sprawia, że pałac nie przytłacza – z jednej strony dominuje nad placem, z drugiej niemal płynnie „rozpływa się” w parkowych alejach, co dobrze czuć, przemieszczając się między tą częścią Cieplic a resztą uzdrowiska.
Współczesna funkcja – pałac jako siedziba uczelni
Filia Politechniki Wrocławskiej
Dziś Pałac Schaffgotschów pełni funkcję siedziby filii Politechniki Wrocławskiej, co nadaje mu zupełnie nowe życie, odmienne od czasów, gdy był prywatną rezydencją rodu. W miejsce salonów arystokracji pojawiły się sale wykładowe, pracownie i zaplecze administracyjne, a korytarze pałacu wypełnił rytm roku akademickiego, wykładów i zajęć. Taka adaptacja pozwoliła na utrzymanie obiektu w stosunkowo dobrej kondycji, a jednocześnie sprawiła, że budynek nie „skamieniał” w roli wyłącznie muzealnej – pozostaje częścią codziennego życia Cieplic. Dla osób odwiedzających uzdrowisko oznacza to, że pałac oglądany jest w naturalnym użyciu, a nie jako odizolowana, zamknięta rezydencja, co nadaje spacerom po okolicy bardzo autentyczny charakter.
Dostępność wnętrz dla odwiedzających
Mimo akademickiej funkcji w pałacu zachowano możliwość zwiedzania najbardziej reprezentacyjnych wnętrz, choć nie jest to typowa, codzienna oferta muzealna. Zwykle organizowane są okazjonalne oprowadzania, dni otwarte czy specjalne wydarzenia, podczas których można zajrzeć do sali balowej i kilku innych pomieszczeń, a także posłuchać historii rezydencji w szerszym kontekście dziejów rodu Schaffgotschów i Cieplic. Z zewnątrz pałac pozostaje dostępny bez ograniczeń – można podejść pod fasadę, obejść budynek, przespacerować się w stronę parku i potraktować go jako integralną część własnej trasy po uzdrowisku. To połączenie funkcji uczelnianej z ograniczonym, ale możliwym zwiedzaniem sprawia, że pałac znajduje się trochę na pograniczu świata zabytków i zwykłej, współczesnej infrastruktury miejskiej.
Praktyczne informacje dla odwiedzających
Lokalizacja: Pałac Schaffgotschów znajduje się w dzielnicy Cieplice-Zdrój, w Jeleniej Górze, przy Placu Piastowskim 25/27, w samym centrum uzdrowiska, w bezpośrednim sąsiedztwie parku zdrojowego.
Dojazd: Do Cieplic można dojechać komunikacją miejską z centrum Jeleniej Góry (autobusy kierowane do Cieplic, przystanki w rejonie Placu Piastowskiego) oraz samochodem – w okolicy znajdują się miejsca parkingowe przy ulicach dochodzących do deptaka; do samego pałacu nie wjeżdża się autem ze względu na charakter strefy uzdrowiskowej.
Zewnętrzny dostęp: Dziedziniec i okolice pałacu są dostępne z zewnątrz bez ograniczeń, można swobodnie podejść pod fasadę, obejść budynek i przejść do parku.
Zwiedzanie wnętrz: Wnętrza pałacowe, w tym sala balowa i reprezentacyjne sale, zazwyczaj udostępniane są wyłącznie podczas zorganizowanych zwiedzania po wcześniejszym uzgodnieniu lub przy okazji wydarzeń specjalnych; aktualne informacje o możliwości wejścia najlepiej sprawdzać bezpośrednio w filii Politechniki Wrocławskiej (sekretariat, strona uczelni) lub w lokalnych punktach informacji turystycznej.
Bilety: Wstęp na dziedziniec i oglądanie pałacu z zewnątrz jest bezpłatne; jeśli organizowane jest zwiedzanie wnętrz, może obowiązywać bilet wstępu lub rezerwacja miejsca – zasady zależą od organizatora oprowadzania (uczelnia, instytucje kultury, lokalni przewodnicy).
Godziny: Ze względu na to, że pałac funkcjonuje jako budynek uczelni, dostęp do wnętrz uzależniony jest od harmonogramu pracy Politechniki Wrocławskiej i terminów wydarzeń; zewnętrzne obejście pałacu możliwe jest zasadniczo przez cały dzień, z uwzględnieniem ogólnych zasad korzystania z przestrzeni uzdrowiskowej.
Dodatkowe wskazówki: Warto połączyć wizytę przy pałacu z dłuższym spacerem po Parku Zdrojowym i Parku Norweskim, a także z odwiedzeniem Uzdrowiska Cieplice-Zdrój i okolicznych świątyń oraz przeznaczyć czas na obejrzenie pałacu o różnych porach dnia, kiedy zmieniające się światło inaczej podkreśla jego fasadę.
Wrażenia z miejsca – jak pałac „gra” z uzdrowiskiem
Atmosfera codziennego przechodnia
W codziennym odbiorze Pałac Schaffgotschów nie jest tylko zabytkiem, który zaznacza się raz na trasie zwiedzania, lecz powracającym motywem każdego spaceru po Cieplicach – niemal każda droga przez uzdrowisko choć raz prowadzi w jego pobliżu. Rano, kiedy deptak jest jeszcze spokojny, fasada wydaje się bardziej monumentalna, a echo kroków na bruku uwypukla długość budynku, który wyznacza linię placu. W ciągu dnia, kiedy pojawia się więcej kuracjuszy, turystów i studentów, pałac staje się tłem dla ruchu, a ożywiony przez ludzi plac pokazuje, jak dobrze rezydencja „wpisała się” we współczesne życie dzielnicy. Wieczorem, przy sztucznym oświetleniu, rzeźbione kartusze, figury i ryzality zaczynają grać światłocieniem, przez co fasada nabiera bardziej teatralnego charakteru, przypominając o jej późnobarokowo‑klasycystycznym rodowodzie.
Kontrast między zewnętrzem a wnętrzami
Ten pałac najmocniej zapada w pamięć przez kontrast – z zewnątrz jest monumentalną, ale jednak dość zdyscyplinowaną bryłą, wewnątrz zaś skrywa bogato dekorowane sale, które zdradzają aspiracje dawnych właścicieli do życia w stylu wielkich rezydencji europejskich. Uderza przy tym, że całość nie jest przesadnie barokowa – klasycystyczny duch porządku i harmonii wyraźnie trzyma w ryzach dekorację, dzięki czemu wnętrza nie męczą nadmiarem złoceń i ornamentów, lecz bardziej imponują proporcją. Obecność współczesnego umeblowania, sprzętu biurowego czy tablic informacyjnych uczelni tylko uwydatnia to zderzenie epok i pokazuje, że zabytki, nawet tak reprezentacyjne, mogą funkcjonować w żywym obiegu, a nie tylko jako eksponaty. W kontekście całego uzdrowiska pałac staje się więc symbolem ciągłości – od renesansowego dworu, przez arystokratyczną rezydencję, po siedzibę uczelni, która wciąż przyciąga ludzi do Cieplic.
Podsumowanie – pałac jako klucz do zrozumienia Cieplic
Pałac Schaffgotschów w Cieplicach to nie tylko imponująca rezydencja późnobarokowo‑klasycystyczna, lecz przede wszystkim miejsce, które pozwala zrozumieć, jak wielką rolę w rozwoju uzdrowiska odegrał ród jego dawnych właścicieli. Monumentalna fasada od Placu Piastowskiego, rozwinięte skrzydła ku parkowi i zachowane wnętrza z salą balową pokazują, że Cieplice nie były prowincjonalnym kurortem, lecz przestrzenią ambicji i reprezentacji na wysokim, europejskim poziomie. Dzisiejsza funkcja siedziby Politechniki Wrocławskiej dodaje do tej opowieści nową warstwę – zamiast zamkniętego muzeum powstał żywy organizm, w którym historia wciąż spotyka się z codziennością studentów i mieszkańców. W szerszym planie pałac staje się więc jednym z najważniejszych punktów na mapie Jeleniej Góry i Kotliny Jeleniogórskiej – miejscem, od którego warto zacząć poznawanie Cieplic i do którego dobrze jest wracać przy kolejnych pobytach w tym fragmencie Dolnego Śląska.
