Kopalnia Uranu Kowary

W Kowarach, pod zboczami góry Sulica, ukryty jest fragment historii, o którym niewielu pamięta. Dawna kopalnia uranu, dziś dostępna jako podziemna trasa turystyczna, to miejsce gdzie spotykają się legendy karkonoskie z realiami zimnej wojny. Ponad kilometr podziemnych chodników, komór i grot prowadzi przez świat, w którym przez stulecia wydobywano cenne minerały – od rudy żelaza po uran dla sowieckiego programu atomowego.

To nie jest kolejne muzeum z gablotami i tablicami informacyjnymi. Tu trzeba zejść pod ziemię, poczuć chłód i wilgoć sztolni, zobaczyć na własne oczy jak wyglądała praca górników.

Kopalnia Uranu Kowary
Podgórze 48, 58-530 Kowary
★ 4.6
Kopalnia uranu w Kowarach to niezwykłe miejsce, gdzie historia i legenda splatają się w podziemnych korytarzach. Przemierzając ponad kilometr sztolni, odkryjesz tajemnice górników, którzy wydobywali cenne minerały dla ZSRR. To nie jest typowa atrakcja turystyczna – tu poczujesz dreszczyk emocji i dotkniesz historii na własnej skórze.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • niesamowita atmosfera podziemnych korytarzy
  • unikalne geologiczne skarby
  • fascynujące legendy karkonoskie
  • profesjonalni przewodnicy z pasją
  • stała temperatura 8°C przez cały rok

Historia wydobycia uranu w Karkonoszach

Górnictwo w Kowarach ma korzenie sięgające średniowiecza – już od XII wieku wydobywano tu żelazo i różne minerały. Ale prawdziwie niezwykły rozdział tej historii rozpoczął się po II wojnie światowej. Rosjanie, którzy nie posiadali wtedy własnych złóż uranu, odkryli w niemieckich laboratoriach kowarski surowiec. Szybko podjęli decyzję – właśnie stąd będą pozyskiwać materiał do produkcji własnej broni atomowej.

Kopalnia Podgórze powstała w latach 1950-1958 jako jedyna w okolicy zbudowana całkowicie po wojnie. Była częścią większego przedsiębiorstwa znanego jako Zakłady Przemysłowe R-1. Wydobytą rudę przerabiano w pobliskich zakładach, a gotowy surowiec trafiał do ZSRR. Eksploatacja uranu trwała do początku lat 70., choć sama kopalnia Podgórze zakończyła działalność już w 1958 roku.

Po zamknięciu kopalni próbowano znaleźć dla sztolni nowe zastosowanie. W 1974 roku otwarto tu inhalator radonowy, który funkcjonował przez 16 lat. W tym czasie terapii poddało się ponad 60 tysięcy kuracjuszy z pobliskich Cieplic.

Co zobaczysz w podziemiach kopalni

Trasa turystyczna liczy około 1200 metrów i wiedzie przez różne części dawnej kopalni. Każda komora ma swoją nazwę i opowiada inną historię. W „Skarbcu Walonów” można zobaczyć minerały i skarby ukryte w ziemi – prawdziwe geologiczne osobliwości. „Kapliczka św. Barbary” przypomina o duchowości górników, którzy przed zejściem pod ziemię powierzali swoje życie patronce trudnego fachu.

„Przedsionek Tartaru” kryje drzwi, których – jak głosi legenda – lepiej nie otwierać. W „Komorze Laborantów” można spotkać zielarzy przygotowujących mikstury z karkonoskich ziół. To element scenograficzny, który łączy prawdziwą historię z karkonoskimi podaniami i legendami.

Zwiedzanie odbywa się wyłącznie z przewodnikiem, który prowadzi przez podziemne korytarze opowiadając o technikach wydobycia, pracy górników i tajemnicach związanych z tym miejscem. Trasa pokazuje rytm pozyskiwania i transportu urobku, pozwala prześledzić jak wyglądała codzienna dola pracujących tu ludzi.

Wrażenia z wizyty pod ziemią

Pod ziemią panuje stała temperatura około 8 stopni Celsjusza – niezależnie od pory roku. Wilgotność jest wysoka, a oświetlenie ograniczone. Każdy uczestnik dostaje latarkę, co dodatkowo potęguje wrażenie zejścia w inny świat. Spacer przez sztolnie to nie tylko lekcja historii, ale też sensoryczne doświadczenie – chłód na skórze, zapach wilgotnej skały, echo kroków w podziemnych korytarzach.

Nie każdy wie, że w sztolniach można spróbować „Potencjałki” – wody, która według legend została pozostawiona dla kowarskich górników przez mitycznego Priama. To jeden z wielu elementów łączących realną historię z karkonoską mitologią.

Kopalnia jest stale monitorowana pod kątem promieniowania radioaktywnego. Zwiedzanie jest całkowicie bezpieczne dla wszystkich grup wiekowych.

Dla kogo jest ta atrakcja

Kopalnia sprawdzi się jako wycieczka dla całej rodziny. Dzieci fascynuje możliwość zejścia pod ziemię i poznania pracy górników, młodzież doceni historyczny kontekst zimnej wojny i sowieckiego programu atomowego, dorośli znajdą tu ciekawą lekcję lokalnej historii. Trasa nie wymaga szczególnej sprawności fizycznej – to spacer po wyrównanych chodnikach, choć trzeba liczyć się z wilgocią i chłodem.

Miłośnicy historii przemysłowej znajdą tu autentyczne miejsce związane z jednym z najbardziej tajemniczych okresów w dziejach regionu. Pasjonaci geologii zobaczą kolekcję minerałów wydobywanych z karkonoskich gór. A ci, którzy lubią nietypowe atrakcje – odkryją miejsce, które łączy edukację z elementami teatralnymi i legendami.

Praktyczne informacje przed wizytą

Kopalnia Uranu w Kowarach znajduje się przy ul. Podgórze 55. Od parkingu do wejścia do sztolni jest około 450 metrów spaceru pod górę. Warto przyjechać co najmniej 30 minut przed zaplanowaną wycieczką.

Zwiedzanie odbywa się codziennie w godzinach 10:00-16:00 (w sezonie letnim do 17:00). Wejścia odbywają się co godzinę, a w szczycie sezonu nawet częściej. Sama wycieczka trwa około godziny, choć wszystko zależy od tempa grupy i ilości pytań. Bilety można kupić online na stronie KopalniaUranu.pl, co gwarantuje wejście o wybranej godzinie.

Bezwzględnie trzeba zabrać ciepłe ubranie – kurtkę lub bluzę – nawet jeśli na zewnątrz panuje upał. Temperatura 8 stopni po kilkudziesięciu minutach daje się we znaki. Warto też założyć pełne obuwie, najlepiej sportowe buty – podłoże może być miejscami śliskie.

Jak dojechać do kopalni

Z Jeleniej Góry należy jechać w kierunku Wałbrzycha, minąć wjazd do Kowar i zjechać kolejnym zjazdem w prawo. Potem skręt w lewo i droga pod górę – po około 4 kilometrach ukaże się kopalnia.

Z Karpacza najprościej dojechać do skrzyżowania przy Parku Miniatur Zabytków Dolnego Śląska, skręcić w prawo i jechać prosto. Odległość z Karpacza to zaledwie kilka kilometrów, więc kopalnia jest świetnym pomysłem na połowę dnia podczas pobytu w tej części Karkonoszy.

Z Kamiennej Góry trzeba zjechać z Przełęczy Kowarskiej, skręcić w lewo na pierwszym zjeździe na Kowary, jechać w dół około 70 metrów, potem w lewo i pod górę.

W okolicy znajduje się kilka obiektów – zarówno Kopalnia Liczyrzepa (gdzie mieści się główna trasa turystyczna), jak i Kopalnia Podgórze. Są to niezależne wyrobiska, choć często mówi się o nich wspólnie jako o „sztolniach w Kowarach”.

Warto zaplanować na wizytę w kopalni około 2 godzin – godzinę na samo zwiedzanie plus czas na dojście z parkingu i ewentualnie zakup pamiątek w sklepiku. Jeśli ktoś interesuje się tematem bardziej szczegółowo, można wybrać trasę ekstremalną, która trwa około 3 godzin i prowadzi przez prawie 3 kilometry podziemnych zakamarków. Tam już trzeba liczyć się z tym, że można się ubrudzić.

Kopalnia Uranu w Kowarach to jedno z tych miejsc, które pokazują jak bliski jest świat legend i świat realnej, często dramatycznej historii. Warto zajrzeć tu choćby po to, żeby zobaczyć fragment przeszłości, który zazwyczaj pozostaje ukryty – dosłownie i w przenośni.