Jelenia Góra to jedno z niewielu miast w regionie, które poważnie potraktowało potrzeby młodych ludzi jeżdżących na deskorolkach, rolkach czy rowerach BMX. W mieście działają skateparki w różnych dzielnicach, a najnowszy i największy obiekt powstał na Zabobrzu przy ulicy Kilara. To miejsce, które od pierwszych szkiców projektowali sami użytkownicy, nie urzędnicy przy biurkach.
Historia powstania skateparku na Zabobrzu brzmi jak polityczna ciekawostka. W 2020 roku, przed wyborami prezydenckimi, prezydent miasta złożył obietnicę – jeśli frekwencja przekroczy 70%, młodzi dostaną skatepark. Ostatecznie było to 65%, ale słowo się rzekło i inwestycja ruszyła.
- unikalny projekt stworzony przez samych użytkowników
- betonowa płyta z różnorodnymi przeszkodami
- możliwość jazdy ciągłej bez zatrzymywania
- obok pumptrack dla dodatkowej zabawy
- planowane miasteczko rowerowe dla młodych entuzjastów
Skatepark zaprojektowany przez jeźdźców
Większość skateparków w Polsce powstaje według szablonów – ktoś wybiera katalog przeszkód i tyle. Tu było inaczej. Młodzi ludzie, którzy mieli korzystać z obiektu, sami decydowali o tym, jakie elementy się pojawią i jak będą rozmieszczone. To widać po układzie – przeszkody są ustawione tak, żeby można było łączyć je w linie, a nie tylko skakać pojedyncze elementy.
Inwestycja kosztowała ponad milion złotych. W 2022 roku wylano płytę za około 430 tysięcy, a rok później zamontowano urządzenia za kolejne 638 tysięcy. Wszystkie elementy mają atesty, wyłożone są specjalną wykładziną, która amortyzuje upadki.
Skatepark na Zabobrzu został sfinansowany ze środków trzech państw – Liechtensteinu, Islandii i Norwegii w ramach Mechanizmu Finansowego EOG 2014-2021.
Co znajdziesz na skateparku
Na Zabobrzu czeka betonowa płyta z przeszkodami dostosowanymi głównie pod rowery BMX, choć deskorolkarze i rolkarze też znajdą coś dla siebie. Są quarterpipe’y, grindbox’y, bank i funbox. Układ pozwala na jazdę ciągłą – można łączyć różne sekcje bez zatrzymywania się.
Warto wiedzieć, że przeszkody są raczej dla osób średnio zaawansowanych. Początkujący mogą mieć problem, bo brakuje prostych elementów do nauki podstaw. Niektórzy użytkownicy narzekają, że obiekt jest zbyt mocno nastawiony na rowery i za mało na deski. To efekt tego, że w zespole projektowym dominowali rowerzyści.
Obok skateparku działa pumptrack – tor z wybojami i zakrętami, gdzie można jeździć bez pedałowania, tylko pompując rowerem lub deskorolką. W planach jest też miasteczko rowerowe, które ma uzupełnić ofertę dla młodych.
Drugi skatepark w Cieplicach
Starszy obiekt znajduje się w dzielnicy Cieplice, przy stadionie na ulicy Lubańskiej. To skromniejszy skatepark, który przeszedł remont. Ma podstawowe przeszkody – funbox, quarterpipe, dwa grindbox’y i bank. Lokalizacja jest wygodna dla mieszkańców tej części miasta.
Cieplicki skatepark to dobry punkt dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z deskorolką czy rolkami. Przeszkody są niższe i mniej wymagające niż na Zabobrzu. Atmosfera jest luźniejsza, mniej ludzi, można spokojnie potrenować bez tłoku.
Nowy skatepark w centrum miasta
Na początku 2026 roku ma zostać oddany do użytku mały skatepark przy ulicy Skłodowskiej-Curie, przy dawnym Młodzieżowym Domu Kultury. To projekt z Jeleniogórskiego Budżetu Obywatelskiego, który wygrał głosowanie mieszkańców. Będzie to pierwszy taki obiekt w ścisłym centrum, co ułatwi dostęp osobom mieszkającym w śródmieściu.
Jelenia Góra jest jednym z nielicznych miast w Polsce, które może pochwalić się kilkoma skateparkami w różnych dzielnicach – każdy dostosowany do potrzeb lokalnej społeczności.
Dla kogo są jeleniogórskie skateparki
Przede wszystkim dla młodzieży i młodych dorosłych jeżdżących na deskorolkach, rolkach, BMX-ach i hulajnogach wyczynowych. Skatepark na Zabobrzu przyciąga jeźdźców z całego regionu, nie tylko z Jeleniej Góry. W weekendy bywa tłoczno, zwłaszcza gdy pogoda dopisuje.
Rodzice małych dzieci powinni wiedzieć, że to nie jest plac zabaw. Przeszkody są wysokie, prędkości duże, a zderzenia mogą być bolesne. Miasto przypomina o obowiązku noszenia kasków, choć nie wszyscy się do tego stosują. Dla dzieci lepiej sprawdzi się pobliski pumptrack, gdzie jazda jest bezpieczniejsza.
Obserwatorzy też znajdą tu coś dla siebie. Można posiedzieć, popatrzeć na triki i poczuć klimat skate’owej kultury. Tylko nie w deszczu – skatepark jest odkryty, choć pierwotnie obiecywano wersję krytą.
Praktyczne informacje
Lokalizacja: Główny skatepark znajduje się na Zabobrzu przy ulicy Kilara, drugi w Cieplicach przy ulicy Lubańskiej (przy stadionie), trzeci powstaje w centrum przy ulicy Skłodowskiej-Curie.
Ceny: Korzystanie ze wszystkich skateparków jest bezpłatne.
Godziny otwarcia: Obiekty są dostępne cały czas, bez ograniczeń godzinowych. Oświetlenie pozwala jeździć także wieczorami, choć warto mieć własne światło na zimę.
Dojazd: Do skateparku na Zabobrzu najłatwiej dojechać samochodem – jest parking w okolicy. Komunikacja miejska też dociera w te rejony. Do Cieplic można dojechać autobusem lub pociągiem (stacja Cieplice Śląskie-Zdrój), stamtąd kilka minut spacerem do skateparku przy stadionie.
Ile czasu przeznaczyć: Jeśli przyjeżdżasz pojeździć, spokojnie można spędzić tu 2-3 godziny. Dla obserwatorów wystarczy pół godziny, żeby zobaczyć co i jak.
Co zabrać: Obowiązkowo kask i ochraniacze. Warto mieć wodę, bo w okolicy nie ma sklepów bezpośrednio przy skateparku na Zabobrzu. W Cieplicach infrastruktura jest bliżej.
